odzyskanie pieniedzy

Niewazne
Posty: 1
Rejestracja: sob mar 31, 2018 5:27 pm

odzyskanie pieniedzy

Post autor: Niewazne » sob mar 31, 2018 5:49 pm

Byłem pewien czas za granicą i przywiozłem ze soba wracając kilkanaście tysiecy złotych w przeliczeniu na nasze. Pożyczyłem swojemu bardzo dobremu koledze kiedys myslałem ze może i przyjacielowi nawet a nie tylko koledze prawie 10 000 zł. On miał długi w firmach poyczkowych róznych i jak podliczył te długi to było to nie całe 10 000 zł. Dałem mu ta kasę bo on miał tylko spłacić te długi i zaraz wziąść na nowo kredyty. Taka ucieczka do przodu z jego strony żeby mu nie wydzwaniali o pieniądze ciagle.
Dałem mu tę pieniądze on spłacił te długi podobno ale te firmy odmówiły mu następnych pożyczek. W ciągu pół roku oddał mi jakieś 500 zł chyba dopiero. No ale ok oddawał ale miarka sie przebrała jak doszło do mnie że w lutym pojechał na narty do Francji. Czyli kasę musiał mieć jakąś. Wysłałem mu smsa że skoro mia pieniądze na narty to pewnie lada dzień odda mi kasę.
On mi odpisał że kasę na narty dostał od matki że to taki prezent jakby był itd. Jestem wkur....ony ale jednczesnie nie mam w sobie na tyle asertywności żeby isć na przykład do jego matki i powiedzieć że jak następnym razem będzie mu chciała zrobic prezent to żeby mu dała pieniądze na długi.
Jestem rozwalony totalnie. Sam nie wiem już czy bardziej tym że wydymał mnie przyjaciel czy tym że sam jestem taki mięki. Ja sie przejmuje tym żeby jego matka sie o tym nie dowiedziała.
Jak to ugryżć ? Jak to poprowadzić żeby deikatnie wymusić jakoś żeby oddał mi te pieniądze ? Ja w domu nie mówię nawet że mu pozyczyłem bo sie wstydze że jestem taki dureń

Detektyw
Posty: 17
Rejestracja: wt mar 06, 2018 10:13 am

Re: odzyskanie pieniedzy

Post autor: Detektyw » pn kwie 02, 2018 11:49 am

Witam

Na początku chcę zaznaczyć, że nie udzielam porad prawnych. Nie mam wykształcenia prawniczego. Mogę jedynie napisać co sam bym zrobił w takiej sytuacji.
Skontaktowałbym się bez wątpienia ze swoim prawnikiem najpierw !

Sprawa dotyczy człowieka, którego uważał Pan za swojego przyjaciela. To, że dał Pan mu prawie 10 000 zł na słowo nie było zbyt rozsądne ale jestem w stanie to zrozumieć. W przyjacielskich relacjach tak się robi.
Problemem jest to że o ile dobrze zrozumiałem nikt poza wami o tym długu nie wie. Pocieszające jest, że cześć długu Panu oddał. Pisze Pan, że około 500 zł. Około ?? Nie wie Pan ile oddał ?
Podstawą w dochodzeniu tej należności jest aby dłużnik uznał dług. Jeżeli podczas przekazywania pieniędzy nie spisali Panowie żadnej umowy, dokumentu, pokwitowania itd to w dochodzeniu przed sądem tych pieniędzy mógłby być problem.
Częściowa spłata długu jest jednak zachowaniem, które sądy kwalifikują jako uznanie długu. Czy na te pieniądze które kolega Panu oddał wystawił Pan mu jakieś pokwitowanie, wysłał maila, cokolwiek ? Jeżeli nie to trzeba by to jak najszybciej zrobić. Zadzwonić do niego (nagrać rozmowę), wysłac maila. Najlepiej by było spisać przy nim na kartce, że z kwoty długu 10 000 w dniu takim a takim oddał Panu np 500 zł. I Pan i kolega powinniście to podpisać.
Potem gdyby wypierał się długu miałby Pan potwierdzenie, że dług jest.
Z takim potwierdzeniem można by wysłać mu pismo zredagowane z pomocą którejś z kancelarii prawnych z wezwaniem do spłaty długu, ugody itd.

ODPOWIEDZ